Przekształcanie spółki komandytowej w spółkę jawną

Uchwalenie zmian opodatkowujących spółki komandytowe podatkiem dochodowym od osób prawnych, o którym pisaliśmy w poprzednim artykule, spowodowało wzmożone zainteresowanie przedsiębiorców zmianą dotychczasowej formy prawnej swojego przedsiębiorstwa. Najbardziej optymalnym rozwiązaniem z podatkowego punktu widzenia wydaje się być na dzień dzisiejszy przekształcenie spółki komandytowej w spółkę jawną.

Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, aby spółka komandytowa mogła zostać przekształcona w spółkę jawną wymagana jest przede wszystkim zgoda wszystkich wspólników. Ponadto, należy spełnić wymagania formalne, które sprowadzają się do:

  • sporządzenia planu przekształcenia spółki wraz z niezbędnymi załącznikami;
  • powzięcie przez wspólników spółki komandytowej uchwały o przekształceniu spółki;
  • w przypadku przekształcenia w spółkę jawną – wskazanie wspólników, którzy będą prowadzili sprawy tej spółki i ją reprezentowali.

 

Aby sfinalizować proces przekształcenia, wymagany jest również wpis w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego nowej spółki (przekształconej) oraz wykreślenie spółki komandytowej, podlegającej przekształceniu.

WAŻNE !!!

  • Nie może być przekształcana spółka w likwidacji, która rozpoczęła podział majątku, ani spółka w upadłości.
  • Spółka przekształcona nie może powstać przez jej zawiązanie przy wykorzystaniu wzorca umowy.

 

Przekształcenie spółki komandytowej wymaga odpowiedniego przygotowania i opracowania szczegółowego planu, uwzględniającego zarówno sporządzenie niezbędnej dokumentacji (m.in. plan przekształcenia, uchwała o przekształceniu), jak i zaplanowania czynności technicznych, które są wymagane do zachowania zgodności procesu przekształcenia z wymogami prawa.

Nie ulega wątpliwości, że przekształcenie wymaga czasu, warto więc poszczególne czynności zaplanować z odpowiednim wyprzedzeniem. Więcej o tym, w jaki sposób proponujemy podejść do przeprowadzenia procesu przekształcenia spółki komandytowej w spółkę jawną, opowiemy w kolejnym artykule.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *